Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manhattan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manhattan. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 sierpnia 2014

Lipiec: zakupy i inne nowości


Mam już całą serię Łagodzenie :)
Biały Jeleń:
1. Krem do rąk.
2. Kremowy żel pod prysznic.
3. Krem do twarzy.
4. Płyn micelarny.
Jest jeszcze balsam do ciała, kupiłam niedawno drugie opakowanie.


5. Manhattan, soft mat lipcream 53M.
6. Manhattan, soft mat lipcream 45H.
Pisałam niedawno o obu pomadkach tutaj.
7. Collection 2000, dazzle me, cień do powiek 13 - Enigma.


Avon:
8. Skin so soft, balsam do ciała z olejkiem babassu.
9. Naturals, peeling do twarzy ogórek i drzewo herbaciane.
10. Naturals, maseczka do twarzy peel-off ogórek i drzewo herbaciane.
11. Incandessence, dezodorant w kulce.
12. Incandessence, perfumetka.


13. Luksja lush, Dragon Fruit - żel pod prysznic. Kupiony z gazetą Party (gazeta od razu poszła do kosza :D).


Podpaski always ultra normal i night - otrzymane do testów w ramach Klubu Recenzentki Wizaż.


Astra, herbaty zielony rooibos - otrzymane od firmy Astra do testów. Za parę dni napiszę o nich osobny post, ale już mogę je polecić, są pyszne!

To już wszystko :)

niedziela, 27 lipca 2014

Manhattan, soft mat lipcream, 53M, 54L, 45H

Od góry: 53M, 54L, 45H.

Matowe pomadki w kremie Manhattan. Kupiłam w drogerii internetowej za grosze i nie żałuję! Najpierw kupiłam kolor 54L, na zdjęciu wyglądał czerwono, więc troszkę się rozczarowałam... ale okazało się, że ten róż jest ładny, a nigdy nie używam różowych szminek (to znaczy jeśli nałożę ją bardzo oszczędnie, nie jest tak bardzo różowa :D tylko bardziej podkreślająca naturalny kolor ust), szybko dokupiłam jeszcze 2 kolory, tym razem prawdziwą czerwień i koral.

Od lewej: 53M, 54L, 45H.

Szminki są w formie musu, szybko wysychają i stają się matowe, są trwałe, nieklejące i nie zostawiają śladów! Cieszę się, że je odkryłam, dla mnie to hit :)

sobota, 5 lipca 2014

Czerwcowe zakupy

Denka czerwcowego nie będzie, bo wykończyłam 2 kosmetyki :D coraz częściej więcej kupuję niż zużywam, mam nadzieję, że to tylko chwilowe ;)



1. Lirene, balsam brązujący do jasnej karnacji. Wybrałam na podstawie wizażu ;)

2. Manhattan, lotus effect, limmering lime.

3. Rimmel, salon pro, 557 yes sir!

4. Rimmel, salon pro, 431 stormy skies.

5. Rimmel, salon pro, Kate 317 hip hip.

6. Astor, lacque deluxe, 840 creamy coral.

Wszystkie lakiery miałam już na paznokciach, kolory są piękne, niestety mój aparat nie chciał tego uchwycić, ale może jeszcze się uda :) Kupiłam je wszystkie przez allegro za grosze :)

7. Avon, zegarek Judith. Z programu - cieszę się, że się na niego załapałam, bo jest naprawdę ładny!


8. Avon, planet spa, maska do włosów z jagodami acai. Bardzo ładnie pachnie.

9. Avon, senses, żel pod prysznic garden of eden. Te żele wysuszają mi skórę i za każdym razem postanawiam więcej nie zamawiać, ale mają cudne zapachy i wciąż zamawiam :D

10. Avon, Instinct. 

11. Avon, naturals, żel pod prysznic jagoda i orchidea. Również ładnie pachnie.


12. Avon, naturals, mgiełka jagoda i orchidea. Na osobnym zdjęciu, bo dotarła do mnie z późniejszym zamówieniem.

13. Astor, perfect stay lip tint & care, 151 blushing rose.

14. Astor, perfect stay lip tint & care, 300 nude sweetness. 

15. Manhattan, soft mat lipcream, 54L.

Pomadki również z drogerii internetowej, niestety pomadka Manhattan na zdjęciu wyglądała na czerwoną, a jest różowa :( ale używana w bardzo małych ilościach podkreśla kolor ust. No i mimo, że jest w formie błyszczyka.... nie klei się! Na pewno skuszę się jeszcze na inne kolory (mam na oku 45 - faktyczna czerwień i 53 - koral). Pomadki Astor mają ładne, raczej delikatne kolory, są w formie pisaka, a z drugiej strony mają wazelinę/coś wazelinopodobnego w sztyfcie, dla nawilżenia ust.
Postaram się pokazać je niebawem na zdjęciach :)


16. Avon, kosmetyczka Hallie.


17. Biały Jeleń, balsam do ciała. To już drugie (i na pewno nie ostatnie) opakowanie, recenzja tu.

18. Neutrogena, balsam do ciała z maliną nordycką. Też drugie opakowanie, bardzo lubię ten balsam za zapach i działanie.

19. Anida, krem do rąk z oliwą z oliwek. Jak wyżej :D też trzecie opakowanie. Fajnie pachnie, nawilża, szybko się wchłania i kosztuje 2,50 (na doz.pl)  - czego chcieć więcej? ;)


20. Collection 2000, cienie do powiek night jewels. Kupione w Danii, nie wiem czy w Polsce są dostępne.

21. Gosh, cień do powiek cyanic. Jak wyżej. Kolor na żywo jest odrobinę ciemniejszy i lekko wpadający w fiolet. Postaram się go dokładniej pokazać niebawem.

22. Gąbka do pielęgnacji twarzy. Z rossmanna. Od dłuższego czasu chciałam kupić nową, ale zawsze były tylko twarde (szczelnie zapakowana jest miękka, bo ma jakiś płyn w środku, po każdym użyciu po wyschnięciu twardnieje. Stwierdziłam, że poczekam, aż zamówią świeże - szczelnie zapakowane i się doczekałam :) ).

23. Isana, żel do golenia sensitiv. Zawsze używam żelu Joanna z miodowym melonem, ale często widzę na blogach żele i pianki Isana i postanowiłam wypróbować, korzystając z promocji (6,99 zł o ile dobrze pamiętam) postanowiłam wypróbować - wybrałam żel, bo pianek nie lubię.

No i to by było na tyle :)

niedziela, 8 czerwca 2014

Maj: zakupy

Zdjęcia są paskudnej jakości, ponieważ przez większość miesiąca byłam daleko od domu, bez aparatu :)


1. AA, płyn micelarny - z wyprzedaży na doz.pl.

2. Ziaja, masło kakaowe, masło do ciała - mam je pierwszy raz, wcześniej używałam balsamu, ale to masło lepiej i zdecydowanie szybciej się wchłania no i pięknie pachnie, jak cała seria.

3. Palmolive, żel pod prysznic - gratis za zrobienie zakupów w Rossmannie - w Cieszynie otworzono drugiego R., w dniu otwarcia każdy klient dostawał gratis (do wyboru był ten żel, szampon Nivea, różne miniaturki i kosmetyczka) oraz gazetę Skarb wypełnioną próbkami). Żel bardzo ładnie pachnie.

4. Nivea, balsam pod prysznic z masłem kakaowym - dołączony do magazynu Skarb. Nic nie robi, zbędny gadżet.

5. Lovely, kredka do oczu nude - szukałam takiej kredki od jakiegoś czasu, bo nigdy nie mogłam trafić na ten kolor słynnej kredki Max Factor.

6. Biały Jeleń, krem do twarzy. Trafiłam na niego przypadkiem w osiedlowym sklepie, bez zastanowienia wzięłam, bo dostać produkty BJ stacjonarnie jest dość ciężko. Pachnie jak balsam do ciała z tej samej serii, recenzja wkrótce ;)

7. Ziaja, bloker - kupiłam drugi raz w życiu, na szczęście Ziaja poprawiła ten produkt, bo w poprzedniej wersji był jak woda i jeśli się przewróciło opakowanie, to przeciekał. Ta wersja ma zdecydowanie normalniejszą konsystencję i bardzo delikatny, kremowy zapach.

8. Lovely, lakier do paznokci z kolekcji nude, nr 2 - w opakowaniu wyglądał bardzo ładnie, po pomalowaniu paznokci odkryłam, że ma złoty brokat :/

9. Isana, zmywacz do paznokci - idealny na podróż.


Próbki dołączone do magazynu Skarb. Niestety wszystkie podkłady ciemne, ale nigdy nie trafiłam jeszcze na jasną próbkę podkładu w gazecie ;) Balsam Neutrogena bardzo fajny, zresztą miałam go już kiedyś, a Carexa mam i lubię.


Również Rossmann, ale dokupione później, więc nie załapały się na zdjęcie grupowe :D

10. Rexona, antyperspirant w sztyfcie, shower fresh - to już kolejne opakowanie, bardzo lubię ten produkt - przyjemnie pachnie, nie zostawia białych śladów i chroni przed potem.

11. Colgate, Max White One Luminous - moja ulubiona pasta do zębów.


12. Green Pharmacy, szampon przeciwłupieżowy z dziegciem - śmierdzi obrzydliwie (dziegciem), ale odważyłam się go użyć i nie żałuję, świetnie działa na moje włosy - likwiduje łupież, dobrze oczyszcza, włosy wyglądają bardzo zdrowo. Niestety smród utrzymuje się jakiś czas na włosach (ale nie jest intensywny na szczęście :D) i jest trudno dostępny. Można go zamówić oczywiście ze strony GP, ale koszt wysyłki to jakieś 18 zł, wg mnie to "lekka" przesada.

13. Green Pharmacy, peeling cukrowy o zapachu róży - uwielbiam! Cała seria różana przepięknie pachnie :)

14. Manhattan, cień do powiek magic duo - kosztował grosze, więc wzięłam nie czytając recenzji na wizażu. Zanim paczka dotarła byłam już pewna, że będzie do wyrzucenia, bo wg opinii większości nie widać go na powiece, zerowa pigmentacja i w ogóle badziew. Po przetestowaniu okazało się, że jednak widać go na powiece, są to cienie zdecydowanie na dzień, delikatne, ale widoczne. Jestem zadowolona, bo właśnie czegoś takiego szukałam. Ładne połączenie beżu i brązu.


15. Avon, szminka ultra beauty, scarlet siren - cudowny kolor - miałam próbkę i zachwyciła mnie na tyle, żeby zamówić szminkę.

16. Avon, żel pod prysznic, be radiant.

17. Avon, Pur Blanca Elegance - polubiłam od pierwszego powąchania :)

18. Avon, samoopalacz do jasnej karnacji - normalnie nie używam takich kosmetyków, ale postanowiłam spróbować ze względu na dobre opinie i przede wszystkim z powodu słońca, które parzy moją białą skórę - stwierdziłam, że jak się odrobinę przyciemnię, to może nie będę poparzona po każdym wyjściu z domu.


Będąc w Cieszynie oczywiście chciałam odwiedzić słynną drogerię DM, niestety już jej nie ma, aktualnie w tym miejscu jest drogeria Teta, gdzie nie ma słynnych kosmetyków Balea ani Alverde.

niedziela, 27 kwietnia 2014

Kwietniowe zakupy


Oto moje kwietniowe nowości :) od jakiegoś czasu nie jestem zakupoholiczką kosmetykową :D więc zwykle nie ma się czym chwalić (zwykle mam w miesiącu więcej zużyć niż kupionych kosmetyków), w tym miesiącu się troszkę nazbierało, więc się chwalę, a co! ;)


Avon, Avon, Avon... :D
Pierwszy od lewej jest balsam brązujący z serii Skin So Soft, nowość. Używam od tygodnia, wg producenta po 4 dniach widać już efekt - moja skóra po tygodniu jest tak samo biała, jak wcześniej. Może potrzebuję więcej czasu na jakikolwiek efekt.

Kolejne 3 produkty to znane maseczki planet spa, wybrałam kolejno: bali botanica, turecką i z morza martwego - wszystkie już miałam i lubię.

Ostatni produkt to nowość - peeling gommage z serii morze martwe.


Zalotka - już zaczęłam używać, jest fajna, nie mam porównania do innych, bo to moja pierwsza.

Dalej perfumy - perfumetka Little Red Dress i pełnowymiarowa buteleczka Summer White Sunset - oba zapachy są bardzo ładne.

Pianka do mycia twarzy - czytałam wiele pozytywnych opinii i postanowiłam wypróbować.

Żel pod prysznic Recharge - śliczny, orzeźwiający zapach.


Kremy z serii Anew, postanowiłam wypróbować kilka z okazji zniżki -50%

Wybrałam:
- Vitale, lekki krem na dzień
- Witale, krem na noc
- E-defence, krem na dzień

Seria E-defence jest bezzapachowa, natomiast seria vitale ma mocny, ale piękny zapach. Mam kupiony wcześniej żel do mycia twarzy vitale i kremy na szczęście pachną tak samo :)


Koniec Avonu :D

Szampony Hipp dla niemowląt, sensitive.
Uwielbiam ten szampon, szukałam go wszędzie, kiedy zniknął z rossmanna, jak tylko zobaczyłam go w superpharm, kupiłam od razu dwa :)
Także gdyby ktoś jeszcze szukał, polecam wizytę w SP.






A tutaj nowości z okazji -49% na podkłady i pudry w rossmannie.

Jechałam zaraz po otwarciu po L'oreal, True Match, n1 oraz Bourjois, Healthy Mix, 51.
Niestety już w momencie otwarcia była tylko 1 sztuka HM 51 i to otwarta i w dużej części opróżniona (potrafię jeszcze zrozumieć jakoś, że ktoś otworzy produkt, jeśli nie ma testera, ale tester był :/ ludzie powinni płacić za cały produkt za otwarcie, może nauczyliby się korzystać z testerów).

TM były 3 buteleczki, oczywiście z jednej z nich też ktoś zrobił tester, wzięłam więc dwie nieotwarte.

Dodatkowo kupiłam puder sypki Manhattan, soft mat loose powder, 1 - fajny, jasny odcień, polecam bladolicym :)


I to już wszystko, a jak Wam poszły zakupy w Rossmannie z okazji wielkiej obniżki? :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...